9.28.2011


















ostatnie.
była już ostatnia tego lata kąpiel w jeziorze, ostatni wyjazd nad morze, a teraz ostatnia kolacja w ogrodzie. co chwilę niby żegnamy się z latem, ale i tak, M. ciągle chodzi w sandałach, pranie nadal suszy się na balkonie, a dzieci kupują sobie lody. nie ma co, lato. tylko, data w kalendarzu straszy chłodem według jakiejś innej logiki.

a jednak.
złapał mnie pierwszy katar i kaszel tej jesieni. wata z mózgu w kolorze blue i nie do końca o barwę tu chodzi.

o zdjęciach
w tle, przewija się mój ulubiony model ostatnimi czasy. napis na ramie luxus-klasse w żywe oczy kłamie. to rupieć, za to z bujną przeszłością.

7 komentarze:

  1. dzieci, psy i rowery, a życie takie piękne i proste :-).
    jedz dużo ciepłego, rozgrzewającego papu. dużo zdrowia :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. A to w Twoim ogródku tak się dzieje?
    Zdrowiej, Aniu!

    OdpowiedzUsuń na zawsze