czarny flaming zamiast czerwonego , albo jakiś inny powykręcany ptak
ręczna szybka robota, pomiędzy słowem a słowem, w samym środku bezmyślności i niepokoju, gdy
z rękoma trzeba coś zrobić albo z głową.
na marginesie
chyba zaczynam rozumieć niechęć niektórych do koła garncaskiego, uporczywe przywiązanie do lepienia, do nierówności, wadliwych kształtów, fantazyjnych, przypadkowych załamań płaszczyzny.