12.30.2010


soute, obiecany Anonimowej Agnieszce. miejscami miał być turkus, ale wsiąkł w piecu.
to jeszcze ręczna robota nie kołowa.

poza tym, na zewnątrz tak zimno, że podziwiam tych wszystkich, którzy wyciągają z torb aparaty.

4 komentarze:

  1. A Anonimowa nadal nie widzi zdjęcia :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. no chyba że mają stareńkie, piękne, nieelektroniczne, niezamarzające, czysto mechaniczne stare aparaty:)

    a.
    ale ta flickrowa

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. o lapkach myslalam, nie o sprzecie. moj stary (jak ja) pentax i niezawodny (inaczej niz ja) przespal sniegi i mrozy w torbie.

    dziekuje, ze tu czasem zagladasz!

    OdpowiedzUsuń na zawsze