7.14.2010


kilka społecznych mitów na temat pedagogiki:
1. zajmuje się wychowaniem dzieci.
też, ale to jej nieznaczny wycinek. zajmuje się optymalizacją rozwoju w cyklu życia człowieka. Zatem, istnieją pedagodzy/żki którzy właściwie nic nie wiedzą o dzieciach.
2. posiada techniki i metody przekazywania wiedzy, zna tajniki wzbudzania zainteresowania.
pedagogika to nie magia. a człowiek to nie puste naczynie, do którego wlewa się wiedzę. samo pytanie o konstruowanie wiedzy jest w pedagogice kontrowersyjne.
3. wychowanie to niewinna działalność.
wychowanie to działalność polityczna. istnieją wyraźne zależności między stylem wychowawczym a przyszłą organizacją państwa, ustrojem politycznym itd. po doświadczeniu Holocaustu są tacy, którzy w ogóle odżegnują się od terminu wychowanie, mówiąc raczej o wspomaganiu rozwoju, wspieraniu itp.

żeby nie było wątpliwości - to, co jest na fotografii z pedagogiką niewiele ma wspólnego:)

12 komentarze:

  1. Optymalizacją pod jakim kątem ? I co to znaczy :"zajmuje się optymalizacją rozwoju w cyklu życia człowieka" bo mnie to zaczelo nurtowac wlasnie przed chwila :) (Yodowy szyk przestawny :) )

    OdpowiedzUsuń
  2. nie, no nie wierze w szczerosc Twych intencji... ;)
    ale chciales to masz:
    1. "kat" wyznacza przyjeta filozoficzna koncepcja czlowieka.
    2. czlowiek ma zdolnosc rozwoju (cielesnego, psychicznego, spolecznego, duchowego- nie myl z religijnym) na kazdym etapie zycia. zadaniem pedagogiki jest wesprzec go w tym, by osiagnal "szczescie". oczywiscie to jak definiujemy szczescie jest zalezne od tego jaka przyjmujemy koncepcje czlowieka.
    tak czy siak, jeszcze nikomu nie udalo sie zrealizowac zadnej z utopii pedagogicznych....

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli jeśli dobrze rozumiem to pedagogika ma mi pokazać najkrótszą/najprostszą drogę do "szczęścia" ? (w zależności od przyjętego kryterium)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie "pokazac", bo to nie religia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak nie pokazac to co zrobic ?

    OdpowiedzUsuń
  6. no juz dzieckiem nie jestes i wiesz czego chcesz w zyciu, wiec cele sam sobie obierasz, w realizacji niektorych moze pomoc pedagogika, najbardziej pospolity przykład nauka językow obcych. Ale gdybys byl na przyklad niewidomym pieciolatkiem rola pedagoga/zki byloby takie zorganizowanie otoczenia materialnego i spolecznego by Twoja niepelnosprawnosc nie stala sie teraz i w przyszlosci powodem wykluczenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. coż mam ciut odmienne zdanie (http://dev.thetosters.pl/?p=155) ale muszę to głębiej przemyśleć może kiedyś do tego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  8. oj mowimy o dwoch roznych rzeczach:)
    niektore dzisiejsze osiemnastolatki mysla raczej o wyjezdzie za granice do pracy niz o studiach wyzszych w Polsce, to takie pryki jak Ty ludza sie jeszcze ze studia wyzsze sa wartoscia;))

    OdpowiedzUsuń
  9. he he :) i gdzie tu pedagogika ? Bardziej szkoła zawodowa by się przydała

    OdpowiedzUsuń
  10. jasne, istnieje pedagogika szkoly zawodowej.
    pedagogika- teoria (jak to nauka)
    pedagogia - praktyka ale na pograniczu "sztuki"

    OdpowiedzUsuń
  11. Punk trzeci jest cudowny! Państwu już dawno przestało zależeć na ludziach, na rodzinie (różne lobby bardzo skutecznie zwalczają stare wartości w imię poprawności politycznej:). Państwu zależy jedynie na "osobach ludzkich", choć to piękny eufemizm słowa "bydełko". Bydełka powinno być jak najwięcej (najlepiej powszechnie wykształconego z maturą z klucza i z mgr z racji "wyrównywania szans"), bo przecież ktoś musi zarabiać na darmozjadów. Tylko oni mają bowiem monopol na wiedzą, co dla Ciebie i dla Twojego dziecka jest najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  12. tu nie chodzi tylko o wychowanie instytucjonalne,ale przede wszystkim o socjalizacje pierwotna (czyli wychowanie w rodzinie), badania Alice Miller czy Erica Eriksona (generalnie psychoanalitykow) daja do myslenia.....
    w kwestii etyki politykow nie bede sie wypowadac, a na cala reszte odpowiem w ktoryms z kolejnych postow, bo Twoj komentarz Agnieszka zainspirowal mnie:) buzka!

    OdpowiedzUsuń