
kilka społecznych mitów na temat pedagogiki:
1. zajmuje się wychowaniem dzieci.
też, ale to jej nieznaczny wycinek. zajmuje się optymalizacją rozwoju w cyklu życia człowieka. Zatem, istnieją pedagodzy/żki którzy właściwie nic nie wiedzą o dzieciach.
2. posiada techniki i metody przekazywania wiedzy, zna tajniki wzbudzania zainteresowania.
pedagogika to nie magia. a człowiek to nie puste naczynie, do którego wlewa się wiedzę. samo pytanie o konstruowanie wiedzy jest w pedagogice kontrowersyjne.
3. wychowanie to niewinna działalność.
wychowanie to działalność polityczna. istnieją wyraźne zależności między stylem wychowawczym a przyszłą organizacją państwa, ustrojem politycznym itd. po doświadczeniu Holocaustu są tacy, którzy w ogóle odżegnują się od terminu wychowanie, mówiąc raczej o wspomaganiu rozwoju, wspieraniu itp.
żeby nie było wątpliwości - to, co jest na fotografii z pedagogiką niewiele ma wspólnego:)
Optymalizacją pod jakim kątem ? I co to znaczy :"zajmuje się optymalizacją rozwoju w cyklu życia człowieka" bo mnie to zaczelo nurtowac wlasnie przed chwila :) (Yodowy szyk przestawny :) )
OdpowiedzUsuńnie, no nie wierze w szczerosc Twych intencji... ;)
OdpowiedzUsuńale chciales to masz:
1. "kat" wyznacza przyjeta filozoficzna koncepcja czlowieka.
2. czlowiek ma zdolnosc rozwoju (cielesnego, psychicznego, spolecznego, duchowego- nie myl z religijnym) na kazdym etapie zycia. zadaniem pedagogiki jest wesprzec go w tym, by osiagnal "szczescie". oczywiscie to jak definiujemy szczescie jest zalezne od tego jaka przyjmujemy koncepcje czlowieka.
tak czy siak, jeszcze nikomu nie udalo sie zrealizowac zadnej z utopii pedagogicznych....
czyli jeśli dobrze rozumiem to pedagogika ma mi pokazać najkrótszą/najprostszą drogę do "szczęścia" ? (w zależności od przyjętego kryterium)
OdpowiedzUsuńnie "pokazac", bo to nie religia:)
OdpowiedzUsuńjak nie pokazac to co zrobic ?
OdpowiedzUsuńno juz dzieckiem nie jestes i wiesz czego chcesz w zyciu, wiec cele sam sobie obierasz, w realizacji niektorych moze pomoc pedagogika, najbardziej pospolity przykład nauka językow obcych. Ale gdybys byl na przyklad niewidomym pieciolatkiem rola pedagoga/zki byloby takie zorganizowanie otoczenia materialnego i spolecznego by Twoja niepelnosprawnosc nie stala sie teraz i w przyszlosci powodem wykluczenia.
OdpowiedzUsuńcoż mam ciut odmienne zdanie (http://dev.thetosters.pl/?p=155) ale muszę to głębiej przemyśleć może kiedyś do tego wrócę.
OdpowiedzUsuńoj mowimy o dwoch roznych rzeczach:)
OdpowiedzUsuńniektore dzisiejsze osiemnastolatki mysla raczej o wyjezdzie za granice do pracy niz o studiach wyzszych w Polsce, to takie pryki jak Ty ludza sie jeszcze ze studia wyzsze sa wartoscia;))
he he :) i gdzie tu pedagogika ? Bardziej szkoła zawodowa by się przydała
OdpowiedzUsuńjasne, istnieje pedagogika szkoly zawodowej.
OdpowiedzUsuńpedagogika- teoria (jak to nauka)
pedagogia - praktyka ale na pograniczu "sztuki"
Punk trzeci jest cudowny! Państwu już dawno przestało zależeć na ludziach, na rodzinie (różne lobby bardzo skutecznie zwalczają stare wartości w imię poprawności politycznej:). Państwu zależy jedynie na "osobach ludzkich", choć to piękny eufemizm słowa "bydełko". Bydełka powinno być jak najwięcej (najlepiej powszechnie wykształconego z maturą z klucza i z mgr z racji "wyrównywania szans"), bo przecież ktoś musi zarabiać na darmozjadów. Tylko oni mają bowiem monopol na wiedzą, co dla Ciebie i dla Twojego dziecka jest najlepsze!
OdpowiedzUsuńtu nie chodzi tylko o wychowanie instytucjonalne,ale przede wszystkim o socjalizacje pierwotna (czyli wychowanie w rodzinie), badania Alice Miller czy Erica Eriksona (generalnie psychoanalitykow) daja do myslenia.....
OdpowiedzUsuńw kwestii etyki politykow nie bede sie wypowadac, a na cala reszte odpowiem w ktoryms z kolejnych postow, bo Twoj komentarz Agnieszka zainspirowal mnie:) buzka!